Jakoś zaczęłyśmy, czas chyba kontynuować dzieło niszczenia internetu.
Dym papierosowy jest szary, szare jest dzisiaj niebo, szara jest twarz każdego, kogo spotkam. Wszyscy składamy się w 50 procentach co najmniej z dymu papierosowego właśnie.
Szare komórki, podłe skurwiele bez charakteru. Szare roboty dbające o ich ilość popierdalają wszędzie z takimi małymi liczydełkami wciąż i wciąż przesuwając koraliki w tę i z powrotem nie będąc pewnym ich rzeczywistej liczby. Kiedyś to narysuję, obiecuję.
Nagrobki są szare, to ciekawe. Dlaczego zawsze szare. Nawet jak z białego marmuru to ten marmur przydymiony jakiś, brudny. Truizm mi z tego wyjdzie, więc już przestaję.
Bez wytyczonej ścieżki manifestem jakoś tak trudno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz